Człowieka upartego jak osioł trudno do czegokolwiek przekonać.
Porównanie o kimś, kto jest uparty niczym osioł nie wzięło się znikąd. Na filmach, najczęściej jakiś komediowych, czasami obserwujemy scenki, jak ktoś dosiada osła i chce ruszyć, a ten nic, stoi nieruchomo jak posąg. Podobnie jest właśnie z ludźmi. Człowiek uparty jak osioł to ktoś, kogo naprawdę nie sposób przekonać do swojego zdania. To ktoś, kto jak sobie coś uroi w głowie, to koniec, ma być dokładnie tak, a nie inaczej. Taka osoba w ogóle nawet nie przyjmuje do wiadomości, że coś można zrobić inaczej aniżeli po jej myśli. Człowieka upartego jak osioł ciężko przekonać do czegokolwiek, on – nawet i może widząc, że postępując tak, a nie inaczej, straci na tym – nie drgnie w swoich poglądach, trwał będzie przy nich niewzruszenie, chociażby były głupie jak nie wiadomo co. O ludziach upartych niczym osły często mówimy, że mają kompletnie niereformowalny sposób myślenia, a rozmawianie z nimi to droga przez mękę po prostu. Sami wiedzą wszystko najlepiej i są o swych racjach święcie przekonani.
Człowiek wściekły jak byk do człowiek doprowadzony do stanu wrzenia.
Kiedy oglądamy od czasu do czasu pokazywane w telewizji walki z uczestnictwem byków, nie możemy zazwyczaj wyjść z podziwu nad dwoma kwestiami. Pierwszą z nich jest ludzka głupota i próżność – dla zaspokojenia własnych przyjemności człowiek robi różne rzeczy, ot, chociażby pastwi się publicznie nad zwierzętami tylko po to, aby je w finale zabić. Druga kwestią, która autentycznie zachwyca jest to, że taki byk ma naprawdę dużo siły. To strasznie silne zwierzę i lepiej nie nawijać mu się pod rogi, kiedy jest zły. Stąd właśnie wywodzi się powiedzonko o kimś, że ktoś jest rozjuszony, wściekły niczym byk. Człowiek wściekły niczym byk to człowiek doprowadzony do takiego stanu, że lepiej nie wchodzić mu w drogę. To ktoś, kto dosłownie w furię popadł. Sam jego widok potrafi naprawdę zatrwożyć. Po ludziach bowiem widać, kiedy są wściekli. Człowiek w takim stanie potrafi być naprawdę nieobliczalny – zresztą, w złości każdemu z nas niejednokrotnie zdarzyło zrobić się coś, czego potem bardzo żałował.
Siedzieć jak mysz pod miotłą to siedzieć cichutko i spokojnie.
Myszy to – jak wiadomo – zwierzątka bardzo małych rozmiarów. Bardzo łatwo je spłoszyć. Są dosyć ruchliwe, aczkolwiek kiedy zachodzi taka potrzeba, potrafią zachowywać się naprawdę cichutko, działa tutaj po prostu instynkt samozachowawczy. O ludziach także się mówi w niektórych sytuacjach, że siedzą niczym mysz pod miotłą. Siedzieć jak mysz pod miotłą znaczy być bardzo cichutko, to nie rzucać się komukolwiek w oczy i nie odzywać się. Osoba siedząca niczym myszka pod miotłą to zwykle osoba, która cos przeskrobała i komuś podpadła czymś na tyle, że teraz woli się nie wychylać, pragnie spokojnie przeczekać, aż zagrożenie minie i wówczas będzie mogła wychylić się z kąta. Czasami również, widząc czyjeś zdenerwowanie, wolimy zamilknąć i się słówkiem nawet nie odezwać. Dla przykładu dziecko, patrząc na gradową wręcz minę swojego rodzica, woli zachowywać się bardzo grzecznie i spokojnie, żeby matki bądź ojca nie zdenerwować jeszcze bardziej. Siedzenie niczym mysz pod miotłą to zachowanie taktyczne.
Wyglądać jak zbity pies to wyglądać bardzo podle.
Jeśli by potraktować owe powiedzenie bardzo dosłownie, jest jak najbardziej pewne, że zbity pies wygląda fatalnie. To widok, który budzi litość w sercu i jednocześnie złość na sprawcę tegoż właśnie widoku. W odniesieniu do ludzi również bardzo często używamy takiego właśnie określenia – „on wygląda jak zbity pies”. Kiedy ktoś wygląda w taki, a nie inny sposób? Zazwyczaj na wskutek jakiś bardzo przykrych wydarzeń, które wywarły na tej osobie znaczące piętno. Wyglądać jak zbity pies to wyglądać naprawdę podle i bardzo źle, nie jest to reprezentowanie samym swoim wyglądem absolutnie niczego ciekawego. O człowieku wyglądającym niczym zbity pies mówimy, że jest strasznie czymś przybity i ze coś gnębi go do tego stopnia, że uniemożliwia normalne funkcjonowanie na co dzień. Niekiedy o takim wyglądzie mówimy również w nieco innych sytuacjach. Czasem ludzie wygląd zbitego psa przybierają celowo, aby wzbudzić litość w swoim partnerze i uzyskać z jego strony przebaczenie, bo się sobie mocno nagrabiło.
Bazgrać jak kura pazurem to pisać brzydko i niestarannie.
Nie wszyscy ludzie mogą poszczycić się ładnym charakterem pisma. Moim skromnym zdaniem, charakter pisma w dużym stopniu zależy od tego, czym człowiek uczył się pisać i czym pisze. Nigdy ładnie nie będzie pisała osoba używająca do tej czynności długopisów czy cienkopisów, nie ma również możliwości, aby dziecko uczone pisania w taki właśnie sposób, wyrobiło sobie dobre nawyki. Oczywiście, nie zawsze jest to regułą. Są jednak tacy ludzie, których charakteru pisma naprawdę nie da się odczytać – ba, sami czasami miewają problemy z odszyfrowaniem samych siebie. O nich mówimy, że bazgrzą niczym kura pazurem. Powiedzieć o kimś w taki sposób to żaden komplement dla tego człowieka, ponieważ oznacza to, iż ten ktoś pisze naprawdę okropnie, ma bardzo brzydki charakter pisma, kompletnie nieczytelny. Często także określenia o bazgraniu jak kura pazurem w odniesieniu do osób, które ogólnie potrafią całkiem ładnie pisać, ale zbytnio się nie wysiliły i napisały coś byle jak, na odwal, aby było zrobione.